21/11/2007

Wyszukiwarki na rynkach CEE

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 16:16

Ostatnią prezentację, poprowadzi “zaprawiony w boju” Artur Banach, Prezes Zarządu Netsprint (Polska).

Artur chce pokazać szerszą perspektywę i udowodnić, że nie liczy się tylko Google.

Czechy - 60% udziałów na rynku wyszukiwarek ma Seznam. Google - 32%. Morfeo (w Polsce engine Onet.pl)- 6%

Estonia - 60% udziałów - Neti.

Ukraina - Google ma 54% udziałów. Liczy się Yandex - 22%.

Chorwacja - Google 99% udziałów!

W Polsce wydatki na reklamę w wyszukiwarkach wynoszą ok. 30 mln EUR, ale tak naprawdę to nie wiadomo, bo Google nie ujawnia swoich danych, mówi Artur :)

Wartość całego rynku PPC w krajach CEE to ok. 108 mln EUR. (nie wiem skąd dane)

Drobna uwaga na boku - nie wiedziałem, że strona wyników wyszukiwania czeskiego Seznam tak bardzo przypomina Google ;)

Artur pokazuje innowacje w wyszukiwarkach z regionu CEE - wyszukiwanie plików MP3, porównywarki produktów, meta-search (kilka wyszukiwarek w jednej). I szereg innych sposobów na przyciągnięcie użytkowników.

Juris Mendzins z Łotwy o rynku reklamowym na Łotwie i w Europie

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 15:49

Czas na dwie ostatnie prezentacje. Pierwsza należy do Jurisa Mendzins, dyrektora łotewskiej firmy DELFI, który zmienił tytuł swojej prezentacji na “The story about dreams, bubbles and money”. Delfi jest jednym z największych graczy na łoteskim rynku.

Zaczyna się optymistycznie - internet będzie się rozwijał 6 razy szybciej niż inne media. W sieci połowy pieniędzy na reklamę nie będzie marnowana, tak jak w klasycznym marketingu. Najszybciej rozwijające się rynki internetowe są na bliskim wschodzie i w krajach CEE.

Tila Tequila - osoba (?) która ma w MySpace 1,7 mln znajomych, więcej niż populacja Estonii.

Wydatki reklamowe (nie tylko na internet) na osobę wynoszą w krajach bałtyckich 45,6 EUR. Średni udział internetu w media-miksie 3,9%. Średni wydatki na internautę4,2 EUR. W Polsce - trochę ponad 5 EUR. W Niemczech - 35 EUR, w UK - ponad 80 EUR.

Juris przedstawia wiele interesujących przykładów, głównie a propos serwisów społecznościowych, które mają skłonić obecnych na sali do zastanowienia się nad przyszłością marketingu. Juris postawił wiele pytań, jednak nie dał żadnych odpowiedzi.

A teraz serwis społecznościowy z Łotwy - Draugiem.lv

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 15:02

Łotwa - 2,3 mln populacji, ponad 1 mln z dostępem do sieci.

Serwis Draugiem.lv rozpoczął działalność w kwietniu 2004 r. działa na Litwie, Łotwie i na Węgrzech. Dostępny jest w 6 językach, wejście tylko na zaproszenie (jak na razie trochę to Grono przypomina).

Użytkownicy muszą się posługiwać swoimi prawdziwymi imionami! Podobno 5-6 osób non-stop monitoruje serwis, żeby nie było ściem. (ciekawe jak to się udaje?)

Obroty firmy w 2007 r. wyniosły 3,1 mln EUR. W przyszłym wyniosą ok. 5,5 mln EUR. Przychody 50/50 - reklama/konta premium.

Koniec 2007 - 853 tys. zarejestrowanych użytkowników w Estonii, 1,9 mln na świecie. Przypominamy, że na Łotwie jest niewiele ponad milion internautów. Girts Slavins mówi, że w Estonii kończy się już dla nich rynek! Są drugim największym serwisem na Łotwie po inbox.lv , przed one.lv i delfi.lv. Jednak pod względem liczby odsłon są absolutnym liderem.

Draugiem został zabroniony w wielu biurach, bankach etc. Wprowadzili więc “wolną i niewygodną” wersję WAP dla komórek, za 10 eurocentów dziennie. Korzysta z niej około 60 tys. osób dziennie! -To dowód na to, że ten serwis naprawdę służy do utrzymywania kontaktów, ale też do zabijania czasu - wyjaśnia Slavins.

Inna ciekawa rzecz - sekcja “brain”, gdzie można brać udział w quizach, zagadkach logicznych i porównywać swoje wyniki ze znajomymi. Podobno bardzo popularna.

Rate EE - serwis społecznościowy z Estonii

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 14:40

Rate.ee to 3 największa witryna w Estonii. Działa też w innych krajach m.in. Łotwa, Litwa, Rosja, Bułgaria. Ma działać w 15 krajach pod koniec tego roku.

Rate.ee ma 310 tys. użytkowników miesięcznie - to dużo jak na Estonię.

Prowadzący prezentację Andrei Korobeinik podkreśla, że reklama w serwisach społecznościowych to nie są banery. Banery oczywiście tak, ale ważniejsze są inne źródła przychodu. Jednym z pomysłów jest założenie wirtualnego operatora MVNO - ludzie mogą np. część czasu rozmawiać z innymi użytkownikami serwisu internetowego, czy dostawać powiadomienia SMS o zmianach w profilu znajomych.

Rate.EE założyło taką telefonię - Ratemobile, która świetnie się sprawdziła. Rate było pierwszym serwisem społecznościowym na świecie, który uruchomił usługi telefonii MVNO.

Drugi pomysł na reklamę w sieciach społecznościowych, to marketing wirusowy.

Trzeci pomysł Rate.EE - wypuszczenie na rynek lodów z brandem Rate EE. -Ludzie kochają lody, więc pokochają Rate.ee- mówi Korobeinik. Na opakowanu lodów można było znaleźć zdjęcia ludzi, którzy wygrali w konkursie Rate. Niedługo po wypusczeniu na rynek, lody zostały 3 najlepiej się sprzedającymi. Zdobyły 7% udziałów w rynku. -A smak lodów był naprawdę okropny, bo miały przypominać smak energy-drinka - podsumowuje historię o lodach Andrei. Śmiechy na sali, ale naprawdę bardzo interesująca prezentacja.

Aż połowa użytkowników Rate.ee płaci za dostęp do serwisu (np. możliwość oceniania innych użytkowników), reszta przychodów pochodzi z reklamy. Średni przychody z tytułu jednego użytkowika abonamenowego to 2-3 EUR rocznie.

Bałkany

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 14:13

Timotej Gala, CEO Httpool interactive marketing o rynku internetowym na Bałkanach.

Bałkany to 6 krajów, populacja 23 mln, 5 języków. To kraje prawie ustabilizowane politycznie - żartuje Timotej. Jednak region ma wielki potencjał - dodaje.

Największym rynkiem jest Słowenia z ok 2 mln. ludności. Następna jest Chorwacja, później Bośnia i Hercegowina, Serbia (największy kraj - 10 mln ludzi) i Macedonia. Oprócz tego jest jeszcze Czarnogóra, nie uwzględniona w zestawieniu.

Cały rynek reklamowy jest wart ok 550 mln EUR. Udziały internetu szacuje się na 20 kilka mln EUR.

internauci we wszystkich 6 krajach to ok, 5,4 mln osób. Największa penetracja jest na Słowenii (62%), najniższa - w Serbii i Czarnogórze oraz Macedonii (ok 22%).

W Chorwacji internet stanowi zaledwie 1% udziału w media-miksie. Dynamika wzrostu to ok 35%.

W Słowenii online ma 2,5% udziałów w media-miksie. Wzrost w 2007 r. jest szacowany na 35-40%.

Serbia - mniej niż 1% udziału w rynku. Ale podobno 2007 było rokiem przełomowym. Wzrost udziałów sieci - ok 5-10% rocznie.

Bośnia - nie wiadomo ile % udziałów ma sieć.

Macedonia - tu TV ma 83% udziałów w rynku reklamowym! Internet - nie wiadomo, na pewno znacznie mniej niż 1%.

Ogólna sytuacja na Bałkanach:

  • duże różnice na rynkach
  • wysoki wzrost udziałów sieci w media-miksie
  • coraz więcej konsolidacji, połączeń między firmami
  • synergie także na poziomie regionalnym

Wreszcie…

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 13:51

…podpiąłem się za pomocą kabla. Także problemów z netem już raczej nie będzie :) Chyba, że wyczerpie mi się bateria w notebooku, bo teraz z kolei komputer nie jest podłączony do prądu.

Teraz jest przerwa obiadowa, dalsza część konferencji za ok. 15 min.

Czechy - sąsiad, którego warto obserwować

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 13:50

Tomas Rehak , Dyrektor domu mediowego OMD Digital w Czechach

W związku z tym, że OMD obsługuje międzynarodowych klientów, często musi obsługiwać klientów w całym regionie.

Rynek CEE jest bardzo różnorodny także ze względu na podziały na rynku mediów, penetrację internetu - mówi Tomas. A krzywa penetracji internetu jest zbieżna z krzywą reprezentującą wydatki na reklamę online - dodaje.

Seznam.cz, największy czeski serwis online został założony prez młodego człowieka, który dzisiaj ma 33 lata. Poziom penetracji w Czechach wynosi aż 50%. W 2007 r. wydatki na reklamę wyniosły ok. 90 mln EUR - połowę stanowi reklama graficzna, drugą - yellow pages. Online ma ok. 5% udziałów w media-miksie.

Czechy mają własną organizację reklamową (zarówno online jak i offline) - SPIR, która nie jest w żaden sposób powiązana z IAB. Należą do niej domy mediowe, agencje reklamowe i gracze internetowi. Razem powołali inicjatywę NetMonitor, która zajmuje się monitorowaniem ruchu w sieci oraz AdMonitoring - monitoring wydatków w sieci.

-W Czecach mamy wszystko żeby w pełni konkurować z innymi mediami jak TV czy prasa- mówi bez ukrywania dumy Tomas.

Według Tomasa internet oferuje ok. 15 tys. punktów GRP tygodniowo (nie wiadomo jak to zmierzył i przełożył GRP na sieć). Dla porównania największy nadawca TV oferuje ok. 60 tys. GRPs tygodniowo.

-Spokojnie możemy konkurować z tradycyjnymi mass-mediami- uważa Tomas. -Szczególnie, że jesteśmy czymś więcej niż medium. O internecie można mówić jak o platformie.

Jak branża internetowa powinna rozmawiać z rynkiem i marketerami?

Prosto

  • Bez technicznego żargonu
  • Językiem marketingu
  • Dając się porównywać z innymi mediami
  • Oferując zawsze coś więcej

Trzeba przyznać, że poziom zaawansowania czeskiego rynku jest godny podziwu.

Rynki internetowe w krajach Bałtyckich

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 13:46

Dyrektor Ad.Net’u Litwa Egidijus Sirvydis 

Penetracja internetu: Litwa - 40%, Łotwa - 42%, Estonia - 60%. Średnia penetracja wynosi około 50%. Populacja wynosi ok. 5,6 mln osób. 

U młodych poziom penetracji internetu wynosi aż 90%. 

Cały rynek reklamy w tych 3 krajach był w 2006 r. wart 319,5 mln EUR. Cały rynek reklamy online w 2007 r. będzie wart ok. 20 mln EUR. Podzielony mniej więcej po równo, po 6,7 mln EUR na kraj. Wzrost YoY ma tempo ok.. 60%. 

w 2006 r. Internet ma 2% udziałów w media-miksie na Litwie, 4% na Łotwie i ok. 5% w Estonii. W Estonii w pierwszej połowie 2007 internet miał już 8% udziałów w rynku - więcej niż radio i outdoor! 

Estonia - na razie nie ma badania dotyczącego oglądalności witryn. Są dane tylko od lokalnych graczy, nie wiadomo jakim powodzeniem cieszy się  Google. 

Łotwa - podobnie, brak ujednoliconego systemu badania oglądalności. 

Litwa - działa GemiusAudience, ale nie ma danych na temat międzynarodowych graczy jak Google. Największa sieć społecznościowa One.lt odpowiada za 60% odsłon na Litwie! 

Podobieństwa na 3 rynkach: brak ujednoliconych statystyk nt. kampanii, brak info. na temat zagranicznych graczy, układ podobny: sieci społecznościowe, serwisy newsowe, serwisy ogłoszeniowe.

E-commerce - panel dyskusyjny

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 13:44

uczestnicy panelu:

  • Piotr Ejdys, Prezes Zarządu Gemius SA (Polska)
  • Tatyana ???, CEO Softkey (Rosja)
  • Peter Perger, Netpincer (Węgry)
  • Michał‚ Klar, Dyrektor ds. międzynarodowych Allegro (Polska)
  • Adam Kwaśniewski, Senior Industry Manager Google

Czy zakupy online to chwilowy trend? Jakie są plusy i minusy handlu online?

Przede wszystkim liczy się wygoda - mówi Michał Klar z Allegro.pl. Nie mówiłbym o minusach, ale raczej o wyzwaniach. Widzimy dużą zmianę w samych zakupach - mniej liczy się cena a bardziej wygoda.

Największy plus zakupów online - dobra jakość usługi i wygoda - mówi Peter Perger, założyciel NetPincer

Nie ma żadnych minusów - zgadza się Artur Zawadzki. Nie wyobrażam sobie dziś życia bez e-commerce

Jednak nie wszystko równie dobrze kupuje się przez internet. Ja nie kupuję np. ubrań czy butów - mówi Adam Kwaśniewski.

Zgadzam się z przedmówcami. Plusów jest dużo - możliwość porównania cen czy oszczędność czasu. Ale są także minusy, choćby brak możliwości obejrzenia towaru. Problemem - w szczególności w tak dużym kraju jak Rosja - może być też czas dostawy - mówi Tatyana z rosyjskiego Softkey.

Jakie są największe zagrożenia i wyzwania związane z handlem online? Jeśli zawsze będziesz najtańszy, to chociaż konsument będzie zadwolony, ty przegrywasz - mówi prowadzący Tomasz Cisek.

Michał Klar, Allegro: Wyzwania to usługi trochę niezależne od nas, jak np. firmy kurierskie. Wyzwaniem jest też przedstawienie takiej oferty, która wzbudzi zaufanie klienta, a nie będzie miała absolutnie najniższej ceny.

Artur Zawadzki: Kłopotem jest wydłużony czas oczekiwania na towar. Nigdy nie wiesz kiedy go otrzymasz.

Tatyana: Potrzeb więcej zaufanych brandów.

Jak rynek będzie wyglądał za 5 lat, czy nie zdominują rynku e-commerce najwięksi gracze, jak Tesco? Pytanie do Adama Kwaśniewskiego z Google, czyli killer - mówi Cisek i sala się śmieje. Jednak Kwaśniewski dobrze ripostuje - a czy eBay tak bardzo zmienił polski rynek?

Tomasz Cisek, podsumowanie:

  • Konsumenci będą kupować w sieci więcej niż dotychczas. Szczególnie w regionie CEE.
  • Jest więcej plusów niż minusów przy zakupach online
  • To taki sam biznes jak każdy inny
  • Nieważne czy jesteś graczem lokalnym czy międzynarodowym, jeśli jesteś dobry, klient to doceni.
  • Internet daje szanse.

Garść informacji o internecie w Rosji

Filed under: Bez kategorii — internetcee @ 11:54

(znowu problemy z internetem. Fabryka Trzciny jest fajna, ale brak netu na konferencji dotyczącej netu właśnie to jest naprawdę DUUŻY minus).

W Rosji jest 27 mln internautów. Penetracja wynosi ok.. 24%. W 2011 r. Softkey przewiduje 36 mln internautów. Z dostępu broadband korzysta 33%, jednak w Moskwie 80% łączy się przez szerokie pasmo.

Wyszukiwarką no. 1 jest Yandex (56,6%), następny jest Rambler (17,2%), a dopiero trzeci Google (ok. 15%).

W Runet (czyli rosyjskim internecie) jest zarejstrowanych ponad 5 mln blogów, 700 tys. jest odświeżanych przynajmniej raz w miesiącu. (Skąd dane - nie wiadomo).

W 2007 r. rynek reklamy online ma być wart 430 mln USD, nadal bez źródła danych. Prawdopodobnie jest to Runet.  

Next Page »
© Copyright 2012, Internet CEE. Blog znajduje się w serwisie BlogIT.idg.pl